Błędy w obrazach usg


Kategorie:
DIAGNOSTYKA SKÓRY

W wielu procedurach diagnostycznych skóry podstawą do stawiania diagnozy jest prawidłowo wykonany obraz. Wymóg ten nie dotyczy wyłącznie ultrasonografii, o której jest dzisiejszy tekst, ale też wszystkich tego typu badań, np. obrazu skóry w badaniu lampą Wooda, czy też najbardziej podstawowej, fotografii klinicznej. Wyobraźcie sobie, że Waszym zadaniem jest ocena trądzikowych wykwitów na skórze twarzy, na podstawie zdjęcia. Należy ocenić, czy widoczne na nim wykwity to krosty, czy grudki. Dla większości specjalistów od skóry jest to zadanie raczej banalne, ale wyobraźcie sobie, że macie to zrobić na podstawie fotografii nieostrej, zamazanej, albo takiej, na której zasłonięte jest pół twarzy. Trudne, prawda? Czasami wręcz, niemożliwe.

Każde badanie skóry, niezależnie od tego, jaki jest jego mechanizm działania ma swoje wymogi „techniczne”, czy to związane z przygotowaniem do badania, czy związane z okolicznościami zewnętrznymi, czy w końcu związane z ustawieniami samego urządzenia, którym wykonywane jest badanie. W przypadku ultrasonografii też tak jest. Oceny skóry i jej problemów w ultrasonografii dokonuje się na podstawie wykonanego obrazu, w formie zdjęcia lub filmu.

Pozwólcie, że w tym miejscu zrobię pewną dygresję, ważną dla osób, które noszą się z zamiarem zakupu ultrasonografu. Bardzo istotną cechą badania ultrasonograficznego jest jego dynamiczny charakter, czyli to, że przykładając głowicę do skóry mamy możliwość poruszania nią i jednocześnie obserwowania zmieniającego się obrazu. Ta cecha ultrasonografów wydaje się być oczywista, ale piszę o tym dlatego, że są na rynku urządzenia, które aspirują do kategorii „ultrasonografia”, ponieważ mają ten sam mechanizm działania, czyli ultradźwięki, ale nie są ultrasonografią. Mają bowiem statyczny charakter. Polega to na tym, że głowicę takiego urządzenia można przyłożyć tylko w jednym miejscu na skórze i nie można jej przesunąć nawet o centymetr. Takie urządzenia, chociaż mogą mieć swoje zastosowanie (jedno z nich przychodzi mi do głowy bez dłuższego zastanawiania), to jednak nie mogą być traktowane na równi z głowicami ultrasonograficznymi.

Po tej krótkiej dygresji wróćmy do tematu zasadniczego, czyli artefaktów i błędów w obrazowaniu usg.

W zwięzłych, żołnierskich słowach napiszę Wam, że aby stawiać diagnozę i dokonywać interpretacji badania usg skóry należy posługiwać się poprawnym, prawidłowo wykonanym obrazem.

Przejdźmy do konkretnych przykładów.

Najpierw zdjęcie nr 1. To jest prawidłowo wykonany obraz ultrasonograficzny skóry (na cienką, niebieską linię na środku tego zdjęcia nie zwracajcie uwagi, dla potrzeb tego tekstu nie ma ona znaczenia). Chciałabym zostać naprawdę dobrze zrozumiana, więc napiszę jeszcze raz, doprecyzowująco. To jest prawidłowy obraz przedstawiający skórę, a nie obraz przedstawiający prawidłową skórę. Kolejność wyrazów w tym zdaniu jest ważna.

Zdjęcie nr 2 przedstawia nieprawidłowo wykonany obraz. Po pierwsze, prawdopodobnie każdy jest w stanie zauważyć, że jest to, mówiąc potocznie, obraz krzywy (tutaj w wyniku niewłaściwego przyłożenia głowicy). Strzałką żółtą oznaczyłam folię od sondy ultrasonograficznej, więc bez problemu można zauważyć, że w miejscu strzałki czerwonej, obraz tkanki styka się z echem od folii, a w miejscu strzałki niebieskiej pomiędzy echem od naskórka, a echem folii od sondy jest spora odległość. Na podstawie takiego obrazu nie powinno się stawiać diagnozy, zwłaszcza jeśli dotyczy ona pomiaru echogeniczności skóry właściwej, albo pomiaru wielkości (zwłaszcza głębokości) atrofii tkanki np. blizny. Takie pomiary byłyby obarczone błędem. Czasami badanie ultrasonograficzne nie pozwala na wykonanie „prostego” obrazu, najczęściej w przypadku obrazowania jakiegoś wykwitu skóry trudno położonego, wówczas można próbować dokonywać pomiaru samej struktury wykwitu.

Zdjęcie nr 3 przedstawia nieprawidłowo wykonany obraz usg z artefaktem. W ultrasonografii artefaktem może być fałszywe echo (może to być również element bezechowy lub ubogoechogeniczny), które nie ma odpowiednika w anatomii tkanki. Na tym zdjęciu bezechowa struktura zakreślona na czerwono jest wynikiem błędu polegającego na pojawieniu się pęcherzyka powietrza w głowicy (ultradźwięki do przewodzenia potrzebują wody). Takiego obrazu nie należy analizować, a stawianie na jego podstawie diagnozy (w dodatku takiej, która wywołuje niepokój klienta) jest podwójnym błędem. Oczywiście to zdjęcie przedstawia również nieprawidłowość, która pojawiła się na zdjęciu nr 2.

Na zdjęciu nr 4 ponownie zobaczyć można zaznaczony na czerwono artefakt bezechowy (przyczyna powstania jest analogiczna do tej opisanej w przypadku zdjęcia nr 3. Dodatkową nieprawidłowością tego obrazu jest fakt słabej echogeniczności skóry właściwej. Nie jest ona jednak obrazowaniem problemu skóry (np. utraty kolagenu w skórze właściwej), ale nieprawidłowością samego badania. Niewłaściwe przyłożenie głowicy do skóry i prawdopodobnie zbyt duża ilość żelu ultrasonograficznego (żółta strzałka) sprawiły, że jedyne co możliwe jest do oceny w tym badaniu to naskórek. Biorąc jednak pod uwagę, że obraz wykonany jest głowicą, której częstotliwość to 48 MHz to można uznać, że jest to zdjęcie całkowicie bezużyteczne.

Zdjęcie nr 5 zostało wykonane w niewłaściwych ustawieniach urządzenia, co sprawiło, że obraz  jest "rozmyty" z pojawiającym się miejscami fałszywym echem. Nie jest to całkowicie błędnie wykonany obraz, ale nie nadaje się do wykonywania pomiarów echogeniczności.

W tekście wymieniłam tylko kilka możliwości popełnienia błędów w wykonywaniu obrazów usg. Możliwości takich pomyłek jest oczywiście więcej. Badanie ultrasonograficzne jest jedną z trudniejszych metod diagnostyki skóry. Dlaczego? Dlatego, że istotą tego badania jest jego właściwa interpretacja przez specjalistę. Zanim jednak będzie ona możliwa potrzebny jest prawidłowo wykonany obraz ultrasonograficzny. To wymóg konieczny.

Małgorzata Krzykowska*

*Powyższy tekst oraz zdjęcia są własnością amiamo.pl Małgorzata Krzykowska i są chronione prawami autorskimi. Jeśli chcesz przywołać tekst lub zdjęcie tu zamieszczone podaj jego autora i źródło.

    Ta czytelnia jest nowoczesna, bo on-line.

    Prawdziwie pozytywne emocje wywołuje we mnie wspomnienie stacjonarnej czytelni - bardzo popularnego i jedynego miejsca pozyskiwania wiedzy, za czasów mojego pierwszego studiowania.

    ​Chciałabym żeby ta czytelnia była dla Ciebie wartościowa, ale chciałabym, abyś stosowała w niej zasady, jak w "prawdziwej" czytelni, tzn. jeśli chcesz przywołać tekst lub zdjęcie tu zamieszczone podaj jego autora i źródło.

    ​Miłego czytania.

    Małgorzata Krzykowska

    Kategorie
    - DIAGNOSTYKA SKÓRY
    O lampie Wooda (II)
    Trudno byłoby wymienić tańsze narzędzie diagnostyczne dla kosmetologów, które dostarczałoby, tak dużej ilości informacji o skórze klienta. Lampa Wooda, bo o tym narzędziu mowa, całkiem...
    Zobacz więcej
    O lampie Wooda (I)
    Pamiętam, jakby to było wczoraj. Jestem na zajęciach klinicznych, w jednym z gdańskich szpitali i pewna miła lekarka, która prowadziła z nami zajęcia (aaa..., bo...
    Zobacz więcej

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności.  

Akceptuję