O lampie Wooda (I)


Kategorie:
DIAGNOSTYKA SKÓRY

Pamiętam, jakby to było wczoraj. Jestem na zajęciach klinicznych, w jednym z gdańskich szpitali i pewna miła lekarka, która prowadziła z nami zajęcia (aaa..., bo nie napisałam, że to było w czasie studiów) zapytała, czy chcemy zobaczyć lampę Wooda. To był mój jedyny "epizod diagnostyczny" w czasie całych studiów (ale o sposobie kształcenia kosmetologów innym razem).

Zobaczyłam ją i... rozpoczęłam zgłębiać wiedzę na jej temat.

Najpierw naczytałam się mnóstwa wpisów internetowych, wśród których, jak się później okazało, więcej było takich z błędami, niż tych poprawnie napisanych (moja rada - polecam znaleźć rzetelne żródło wiedzy - nie tylko w tym przypadku, zresztą). Potem znalazłam artykuły naukowe na ten temat (niestety mało tych artykułów), kupiłam pierwszą lampę Wooda i zaczęłam uczyć się oceniania skóry tą techniką.

 

 

Dlaczego lampa Wooda powinna być obowiązkowym narzędziem diagnostycznym w pracy kosmetologa?

  • Po pierwsze - jest tania, kosztuje ok. 300 - 400 zł.

  • Po drugie - jest prosta w obsłudze - wystarczy ją nagrzać i świecić z bardzo bliskiej odległosci na skórę.

  • Po trzecie i najważniejsze - dostarcza wielu ciekawych informacji o skórze.

Oczywiście, jak każde narzędzie diagnostyczne posiada również pewne ograniczenia.

  • Po pierwsze, aby prawidłowo przeprowadzić badanie musisz zadbać o ciemność i czarne rekwizyty. Są co prawda takie lampy, które nie wymagają takich ceregieli, ale mają z kolei inne ograniczenie - np. brak możliwości zrobienia zdjęcia.

  • Po drugie wszystkie cechy i problemy skóry można ocenić wyłącznie opisowo, bez możliwości dokonania, tak lubianych przez klientów, pomiarów wyrażanych w liczbach.

  • Po trzecie i najważniejsze - interpretacja fluorescencji wywołanej przez promieniowanie lampy Wooda nie jest tak prosta i oczywista, jak moglibyśmy sądzić (wykonuję badania lampą Wooda prawie od wielu lat i zdarza się, co prawda już rzadko, że miewam wątpliwości).

Cóż to jednak za przeszkody dla ambitnego kosmetologa.

Kiedy zaczniecie używać lampy Wooda w swojej pracy gabinetowej może się zdarzyć, że na początku będziecie zdezorientowane, a co za tym idzie, trochę zniechęcone. Osoby, które kończą prowadzone przeze mnie kursy z diagnostyki skóry sygnalizują czasami, że:

  • "chyba coś ze mną nie tak, bo ja nic nie widzę"

  • "klientka jakaś dziwna, bo ja tam wszystko widzę"

  • "widzę takie coś (...) i nie wiem co to oznacza"

Powiem tak - to normalne. Każdy na początku ma wątpliwości i ma wrażenie, że nic nie wie. Jednak w miarę codziennej praktyki wszystko staje się prostsze.

Zdecydowanie nie lubię patetycznych tonów oraz internetowych złotych myśli, ale pozwolicie, że podzielę się z Wami moim ulubionym cytatem "WSZYSTKO JEST TRUDNE ZANIM STANIE SIĘ PROSTE" - (wyguglujcie sobie, kto to powiedział, bo przeczytałam to z 10 lat temu i nie pamiętam, niestety).

A odnosząc się merytorycznie do tych 3 wątpliwości, to:

  • jeśli nic nie widzisz, to jest ok - brak fluorescencji to też informacja diagnostyczna,

  • jeśli wszystko widzisz, to przeanalizuj, czy klientka była dobrze przygotowana do badania,

  • jeśli widzisz coś, czego nie potrafisz zinterpretować - zrób inne badanie, które rozwieje wątpliwości.

Małgorzata Krzykowska*

*Powyższy tekst oraz zdjęcia są własnością amiamo.pl Małgorzata Krzykowska i są chronione prawami autorskimi. Jeśli chcesz przywołać tekst lub zdjęcie tu zamieszczone podaj jego autora i źródło.

 

    Ta czytelnia jest nowoczesna, bo on-line.

    Prawdziwie pozytywne emocje wywołuje we mnie wspomnienie stacjonarnej czytelni - bardzo popularnego i jedynego miejsca pozyskiwania wiedzy, za czasów mojego pierwszego studiowania.

    ​Chciałabym żeby ta czytelnia była dla Ciebie wartościowa, ale chciałabym, abyś stosowała w niej zasady, jak w "prawdziwej" czytelni, tzn. jeśli chcesz przywołać tekst lub zdjęcie tu zamieszczone podaj jego autora i źródło.

    ​Miłego czytania.

    Małgorzata Krzykowska

    Kategorie
    - DIAGNOSTYKA SKÓRY
    Błędy w obrazach usg
    W wielu procedurach diagnostycznych skóry podstawą do stawiania diagnozy jest prawidłowo wykonany obraz. Wymóg ten nie dotyczy wyłącznie ultrasonografii, o której jest dzisiejszy tekst, ale...
    Zobacz więcej
    O lampie Wooda (II)
    Trudno byłoby wymienić tańsze narzędzie diagnostyczne dla kosmetologów, które dostarczałoby, tak dużej ilości informacji o skórze klienta. Lampa Wooda, bo o tym narzędziu mowa, całkiem...
    Zobacz więcej

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności.  

Akceptuję